Emily Blunt, Robert Więckiewicz, Marcin Kwaśny i Tom Courtenay w premierach kinowych weekendu Emily Blunt z karabinem przedziera się narkotykowym tunelem Robert Więckiewicz w garniturze siedzi za biurkiem Marcin Kwaśny w mundurze jako rotmistrz Pilecki Tom Courtenay siedzi za stołem za nim przy oknie Charlotte Rampling
Emily Blunt, Robert Więckiewicz, Marcin Kwaśny i Tom Courtenay w premierach kinowych weekendu
Internet
Na co do kina?
1/5
Emily Blunt, Robert Więckiewicz, Marcin Kwaśny i Tom Courtenay w premierach kinowych weekendu
Internet

Ostatni wrześniowy weekend kinowy polecam spędzić w... Meksyku. A konkretniej rzecz ujmując na granicy meksykańsko-amerykańskiej, gdzie dzieje się akcja nowego filmu Denisa Villeneuve'a „Sicario”. Ci zaś, którzy muszą uważać na serce, lepiej, żeby wybrali się na „Króla życia” z Robertem Więckiewiczem. Zobacz też: Magdalena Różczka, Joanna Kulig i Robert Więckiewicz na premierze filmu "Król życia" ZDJĘCIA​

 

Zapraszam do przeglądu wybranych premier filmowych weekendu. O wszystkich przeczytacie w każdy piątek na MOIM BLOGU.

2/5
Emily Blunt z karabinem przedziera się narkotykowym tunelem
Internet

Sicario to określenie płatnego zabójcy. Niezbyt wyrafinowanego w swoim fachu – zwykle uzbrojonego w szybkostrzelny pistolet i atakującego z motocykla. Idealny modus operandi w narkotykowej wojnie, jaka przez lata toczyła się w Kolumbii, by potem przenieść się do Meksyku. Minie trochę czasu zanim odkryjecie, dlaczego reżyser właśnie tak nazwał swój film, ale będzie to pełne emocji odkrywanie pulsujące niepokojącą muzyką i pięknie sfotografowane przez autora zdjęć Rogera Deakinsa.

 

Bohaterką „Sicario” jest Kate, agentka FBI (Emily Blunt), która otrzymuje propozycję dołączenia do tajemniczej ekipy latającej prywatnymi odrzutowcami i mającej na celu pojmanie meksykańskiego barona narkotykowego. Kate bez dłuższych tłumaczeń i sentymentów od razu zostaje wrzucona w sam środek akcji. I odkrywa, że sprawiedliwość balansuje na granicy prawa.

 

To jak na razie prawdopodobnie najlepiej nakręcony film tego roku, dlatego bez zastanowienia warto zobaczyć go na dużym ekranie.

 

Werdykt: Emocje i adrenalina

 

Zwiastun:

 
3/5
Robert Więckiewicz w garniturze siedzi za biurkiem
Internet

Król życia

 

Któż z nas nie marzył o tym, żeby [OCENZUROWANO] wszystko i wyjechać w Bieszczady? Tak jest w przypadku Edwarda (Robert Więckiewicz), bohatera filmu uznanego na świecie polskiego operatora Jerzego Zielińskiego, który debiutuje jako reżyser. Edward jest człowiekiem zrzędliwym, którego wszystko denerwuje. Pewnego dnia ulega wypadkowi i od tej pory diametralnie zmienia swoje życie dostrzegając, że otaczający go świat jest pełen barw. Ach!

 

Podobnie jak to się ma w przypadku Tomasza Kota, na kolejne filmy z Robertem Więckiewiczem można wybierać się w ciemno. Tak też jest z „Królem życia”, który – wiele na to wskazuje – będzie dobrą dawką oddechu i rozrywki dla każdego, kto zmęczony jest szarą codziennością.

 

Werdykt: Robert Więckiewicz show

 

Zwiastun:

 

4/5
Marcin Kwaśny w mundurze jako rotmistrz Pilecki
Internet

Pilecki

 

Nie ulega wątpliwości – za mało w kinach filmów o polskich bohaterach. Nie ma się co oglądać na innych, jeśli sami ich nie zrobimy, to nikt inny tego za nas nie zrobi. Z tego punktu widzenia produkcja o rotmistrzu Pileckim (Marcin Kwaśny) jest jak najbardziej potrzebna i pożądana. W końcu to człowiek, który na ochotnika poszedł do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, by stworzyć tam ruch oporu, a po wojnie został skazany w pokazowym procesie na śmierć przez komunistyczne władze.

 

Taka historia polskiego patrioty zdecydowanie zasługuje na dużo lepszy film niż ten w reżyserii Mirosława Krzyszkowskiego. Produkcja od początku zmagała się z problemami finansowymi i została zrealizowana dzięki crowdfundingowej zbiórce pieniędzy. To na pewno usprawiedliwia jej telewizyjną jakość, ale nie zmienia faktu, że „Pilecki” bardziej nadaje się do Teatru Telewizji niż do kin. Szkoda.

 

Werdykt: Dobre chęci, film niedobry

 

Zwiastun:

 
5/5
Tom Courtenay siedzi za stołem za nim przy oknie Charlotte Rampling
Internet

45 lat [45 Years]

 

A na koniec dzisiejszego przeglądu propozycja dla tych, którzy wolą spokojniejsze kino i nie mają nic przeciwko brakowi wybuchów, patosu i Roberta Więckiewicza. Dobrym wyborem w tej sytuacji powinien być „45 lat” z wybitnymi kreacjami Charlotte Rampling i Toma Courtenaya, którzy za role Kate i Geoffa zostali nagrodzeni aktorskimi Srebrnymi Niedźwiedziami na festiwalu filmowym w Berlinie.

 

Bohaterami filmu jest małżeństwo, które przygotowuje się do obchodów czterdziestej piątej rocznicy ślubu. Zgodne pożycie i szczęśliwą egzystencję zakłóca im niespodziewana wiadomość o byłej kochance męża.

 

Werdykt: Spokojne, dobre kino

 

Zwiastun: