Alicja Bachleda Curuś w Krakowie promuje film Alicja Bachleda Curuś promuje film "Pitbull. Niebezpieczne kobiety" Alicja Bachleda Curuś promuje film "Pitbull. Niebezpieczne kobiety" Alicja Bachleda Curuś promuje film "Pitbull. Niebezpieczne kobiety" Alicja Bachleda Curuś promuje film "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"
Alicja Bachleda Curuś w Krakowie promuje film
1/6
Alicja Bachleda Curuś w Krakowie promuje film

Alicja Bachleda Curuś pojawiła się w Krakowie na promcji filmu ze swoim udziałem. "Pitbull. Niebezpieczne kobiety" w kinach bije rekordy oglądalności. Gwiazda spotkała się z fanami, którzy obsypali ją kwiatami, a wspólnym zdjęciom i autografom nie było końca.

 

Alicja Bachleda Curuś w Krakowie promuje film

Alicja Bachleda Curuś przyleciała z USA do Polski na kilkanaście dni, aby promować film "Pitbull. Niebezpieczne kobiety", w którym gra jedną z głównych ról. W Warszawie spędziła jednak 2 dni, a potem wróciła do Krakowa, gdzie ma apartament. Ponadto - zależy jej również, aby jej synek, Henry, spędził trochę czasu z rodziną, która... nie pozwala mu zapomnieć języka polskiego.

Jak podaje "Rewia", Alicji Bachledzie Curuś zależy na tym, aby jej syn znał nie tylko język polski, ale tradycje i obyczaje. Według tygodnika, Henry w swojej szkole w Hollywood - elitarnej "Campbell Hall School" -chwali się zdjęciami z Polski i jest dumny ze swojego pochodzenia. "Rewia" dodaje, że za szkołę trzeba płacić 100 tysięcy złotych czesnego rocznie.

 

Zobacz: Jej rola w „Pitbullu” to sukces. Dlaczego Alicja Bachleda-Curuś wybierała dotąd kino niezależne?

 

 

 

2/6
Alicja Bachleda Curuś promuje film "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"
3/6
Alicja Bachleda Curuś promuje film "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"
4/6
Alicja Bachleda Curuś promuje film "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"
5/6
Alicja Bachleda Curuś promuje film "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"
6/6
Alicja Bachleda-Curuś na premierze "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"
ONS