Deprywacja sensoryczna – odpoczynek fizyczny i umysłowy

Mężczyzna leży na trawie
Fot. Pixabay/Hans/CC0 1.0 https://creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

Deprywacja sensoryczna (inaczej - floating; izolacja sensoryczna) to stan świadomości, który polega na celowym ograniczeniu lub usunięciu bodźców zmysłowych docierających do mózgu. Zachowanie człowieka przypomina stan po zażyciu środków psychotropowych. Badania prowadzone przez psychologa B. Glucka i neurologa J. P. Banqueta dowiodły, że podczas deprywacji sensorycznej dochodzi do synchronizacji obu półkul mózgowych, co zwiększa potencjał mózgu.

Komora deprywacyjna – urządzenie służące do przeprowadzania deprywacji sensorycznej

Zostajesz wprowadzony do kontenera z mieszaniną wody i soli (siarczanu magnezu) o temperaturze 34,5̊̊̊̊ C, w której ciało unosi się na powierzchni (grawitacja przestaje być odczuwana). Zamknięcie w komorze deprywacyjnej prowadzi do odizolowania się od światła i dźwięku. Urządzenie wynalazł w latach 50. XX wieku amerykański psychiatra i neurolog – John C. Lilly. Większość uczestników po 30 minutach przebywania w komorze zaczynała odczuwać niepokój psychiczny. Brak sygnałów z zewnątrz, a więc pozbawienie mózgu stymulacji prowadziło do zintensyfikowania odgłosów dochodzących z własnego ciała, np. bicie serca stawało się niezwykle wyraźne i powodowało gwałtowne reakcje. Po przyzwyczajeniu się do stanu nieświadomości w komorze deprywacyjnej, eksperyment można wydłużyć nawet do kilku godzin. Niektórzy badani zatracają poczucie czasu.

Konsekwencje deprywacji sensorycznej

Pierwszym skutkiem deprywacji sensorycznej są nieprawidłowości w oddziaływaniu zmysłów, zaburzenia procesów myślowych oraz problemy z pamięcią. Kolejne następstwa deprywacji sensorycznej, to: halucynacje, sny na jawie, odczuwanie zintensyfikowanego strachu. W trakcie deprywacji sensorycznej dochodzi do dezintegracji procesów mózgowych. W ostatniej fazie człowiek dociera w głąb własnej psychiki, stawia czoła własnym fobiom, ma możliwość pokonania najbardziej traumatycznych doświadczeń.

CIĄG DALSZY ARTYKUŁU POD WIDEO

POLECAMY: Kasia gotuje z Polki.pl: puree z dyni

Leczenie deprywacją sensoryczną

Deprywacja sensoryczna niweluje ból i stres, wykorzystywana jest jako narzędzie służące do relaksacji. Podczas zabiegu wydzielają się endorfiny, które odpowiadają za dobre samopoczucie. Deprywacja sensoryczna pozwala ćwiczyć koncentrację, pomaga generować nowe pomysły. Wskazana jest dla osób, które cierpią na depresje i bóle kręgosłupa. Z seansu w kabinie deprywacji szczególnie chętnie korzystają biznesmeni i sportowcy, którym zależy na szybkim dojściu do formy.

Floating – przeciwwskazania

Z zabiegu deprywacji sensorycznej powinny zrezygnować osoby, u których zdiagnozowano ciężkie depresje i ostre psychozy. Zabieg jest ryzykowny w przypadku ludzi cierpiących na padaczkę (epilepsję) i zakrzepicę (chorobę żył).

Izolacja sensoryczna w Polsce

W Polsce niektóre ośrodki SPA (najczęściej zlokalizowane w dużych miastach) mają w ofercie deprywację sensoryczną. Koszt skorzystania z urządzenia waha się od 60 do 100 tysięcy złotych. W środku kabiny znajduje się przycisk umożliwiający wyłączenie światła – klient decyduje, czy chce seans w zupełnej ciemności. Do uszu wkłada się zatyczki, a w tle często puszczana jest muzyka relaksacyjna. W kabinie znajduje się przycisk umożliwiający przerwanie seansu. Cena za jedną sesję to około 100-150 złotych. Czas spędzony w kabinie deprywacji sensorycznej jest bardzo zróżnicowany – osoby, które odczuwają pozytywny wpływ floatingu najczęściej decydują się na godzinną sesję raz w tygodniu.


Najczęściej czytane

 

Nasze akcje

Top Video

Top Galerie

Najczęściej czytane porady

Nasze akcje