Pies boi się huku petard i fajerwerków. Jak w sylwestra radzić sobie z lękiem u czworonoga?

Pies w czapce leży na ziemi.
Fot. ©Barbara Helgason/Fotolia.com

O tym, że pies boi się burzy lub fajerwerków, świadczą np. drżenie, chowanie się pod meblami, piszczenie, szczekanie, wypróżnianie się w domu. Najgorsze, co może wtedy zrobić właściciel, to podanie silnego leku uspokajającego z acepromazyną, który doprowadza do zwiotczenia mięśni.

 

W okresie okołosylwestrowym odnotowuje się największą liczbę zaginięć czworonogów reagujących paniką na dźwięk fajerwerków i petard. Co roku zdarza się, że na skutek fobii dźwiękowej w popłochu oddalają się nawet te zwierzaki, które nigdy wcześniej nie uciekały swoim panom.

POLECAMY: Kasia gotuje z Polki.pl: świąteczne tartinki z łososiem

 

Strach u psa – czym jest spowodowany?

 

Pies boi się burzy i fajerwerków, ponieważ o wiele intensywniej niż człowiek odbiera dźwięki – to, co dla nas jest ledwie słyszalne, u pupila wywołuje natychmiastową reakcję. Niestety, bardzo często jest nią panika potęgowana w sylwestrową czy burzową noc rozbłyskami wyładowań i efektów świetlnych na niebie. Poza tym pies czuje zagrożenie, gdyż hałas i nietypowe zachowania otoczenia czynią wyłom w codzienności, do której jest przyzwyczajony. Nie pomagają nerwowe reakcje, radykalne rozwiązania ani pocieszanie pieszczotami. Zwierzę, które przejawia stany lękowe w reakcji na hałas, do sylwestra i letniego okresu burz trzeba zacząć przygotowywać na wiele tygodni, a w niektórych przypadkach nawet parę miesięcy przed spodziewanym wystąpieniem bodźca stresowego.

 

Jak ograniczyć lęk u psa w noc sylwestrową i podczas wyładowań atmosferycznych?

 

Sposobów na to, by pomóc psu jest co najmniej kilka – wybór powinno się uzależniać od nasilenia fobii i w razie potrzeby konsultować z behawiorystą zwierzęcym. Warto też wysłuchać dobrej rady weterynarza. Niekiedy wystarczy wzbogacenie diety o witaminę B i odpowiednio wczesne (co najmniej czternastodniowe) podawanie psu naturalnych preparatów ziołowych na uspokojenie z dziurawcem, walerianą, melisą. Bywa jednak i tak, że nieodzowne okazuje się zastosowanie silniejszych środków, na receptę. Trzeba jednak wystrzegać się tych z acepromazyną, nawet jeśli przepisze je lekarz weterynarii, ponieważ zamiast uspokajać psa, paraliżują tylko jego mięśnie, przez co wydaje się spokojniejszy. Tymczasem jego mózg odczuwa jeszcze większy stres – do strachu przed hałasem dochodzi lęk związany z nagłym niedowładem kończyn. Najskuteczniejszą, bo dającą długotrwałe efekty metodą na uspokojenie psa, który boi się burzy i fajerwerków, jest terapia behawioralna. Prowadzona systematycznie (nawet codziennie) może sprawić, że czworonóg na dobre oswoi się z hałasem. Polega ona na zabawie z pupilem (i nagradzaniu go smakołykami) przy włączonych dźwiękach imitujących grzmoty i wybuchy petard – najpierw nastawionych bardzo cicho, a w miarę przyzwyczajania się psa coraz głośniej. Doraźnie mogą też pomóc kamizelka przeciwlękowa i klatka kennelowa, ale z nimi także czworonóg powinien zostać wcześniej oswojony, by nie stały się dodatkowym bodźcem stresowym. Nie zaleca się raczej zamykania psa w małych pomieszczeniach, zwłaszcza jeśli na co dzień właściciel tego nie robi, a zwierzę samo nie szuka ukrycia. Często stosowana do tego celu łazienka potęguje hałasy dochodzące z zewnątrz przez pion kanalizacyjny. Pies powinien przebywać w pomieszczeniu, w którym jest zapalone światło, by nie widział rozbłysków.

Najczęściej czytane

 

Nasze akcje

Polecamy

Top Video

Top Galerie

Najczęściej czytane porady