• Oskar Maya, magazyn „Flesz”

Zachwycony Vega o Kożuchowskiej: „Ona się mnie tak szybko nie pozbędzie”

Małgorzata Kożuchowska w zwiastunie filmu "Plagi Breslau"
Fot. Facebook

 

W nowym filmie Patryka Vegi Małgorzata Kożuchowska jest ostra, agresywna i ordynarna. Czy aktorce taka rola się opłaci? Czy nie straci przez nią sympatii fanów i reklamodawców?  

„Koniec zdjęć! Mega przygoda!!! Patryk, dziękuję za zaufanie, Twoją odwagę i charyzmę!!!”, taki wpis pojawił się na profilu Małgorzaty Kożuchowskiej (46) na Instagramie w ostatnim dniu pracy na planie filmu „Plagi Breslau”.

Na zamieszczonym obok nagraniu widać, jak aktorka, ściskając się z reżyserem Patrykiem Vegą, płacze ze wzruszenia. Nie ma wątpliwości, że tej współpracy towarzyszyły wielkie emocje. Dla Kożuchowskiej to była pierwsza od bardzo dawna główna rola w filmie fabularnym. W dodatku wymagająca całkowitej metamorfozy. Jej bohaterka, policjantka tropiąca seryjnego mordercę, jest nieumalowana, brzydka i ordynarna. W zwiastunie „Plag Breslau” wypowiedzi Kożuchowskiej są pełne wulgaryzmów.

– Właśnie na taką przemianę czekałam – mówi „Fleszowi” Ilona Łepkowska, scenarzystka i producentka.

Ale czy widzom się ona spodoba?


CIĄG DALSZY ARTYKUŁU POD WIDEO

POLECAMY: Daria Widawska nie do poznania na planie nowego filmu Patryka Vegi "Plagi Breslau"! Jak bardzo ją oszpecono?

Źródło: Anna Robak


Nie jestem niewolnicą

Dla wielu fanów Kożuchowskiej jej metamorfoza w „Plagach Breslau” będzie szokiem. Aktorka przyzwyczaiła nas przecież do całkiem innych ról: zawsze pięknej Natalii Boskiej z „Rodzinki.pl” czy Moniki Boreckiej z „Drugiej szansy”, która nawet w pełnych dramatyzmu scenach wyglądała jak z żurnala. Widzowie od lat kochają aktorkę właśnie za ten jej perfekcyjny wizerunek – zarówno postaciom, które gra w serialach, jak i jej samej trudno jest cokolwiek zarzucić. Na dodatek ta spójność przynosiła zyski, bo przez ostatnie lata Kożuchowska, jako ikona stylu, była pożądanym nazwiskiem na rynku reklamowym. Miała kontrakty, o jakich inne aktorki mogły tylko marzyć. Była ambasadorką m.in. Ochnika czy Tousa.

– Małgosia mogła odcinać od tego kupony jeszcze przez wiele lat. Na szczęście zdała sobie wreszcie sprawę, że z takiej bezpiecznej szuflady można nigdy nie wyjść – mówi Karolina Korwin-Piotrowska.

A Ilona Łepkowska dodaje:

– Często żartuję, że to ja w jednym z wywiadów [była to rozmowa z „Fleszem” – przyp. red.] po raz pierwszy powiedziałam, że chciałabym zobaczyć Małgosię trochę ubrudzoną, brzydką, inną niż zawsze. I Patryk najwyraźniej wziął to sobie do serca.

Gdy pojawiły się informacje, że Vega zaproponował Kożuchowskiej rolę policjantki w swoim najnowszym filmie, mało kto wierzył, że aktorka przyjmie tę propozycję. Musiałaby… zrezygnować z bycia idealną. Ale ona zrobiła to bez wahania.

„Nie jestem niewolnicą swojego wizerunku, każda rasowa aktorka na całym świecie podejmuje się wyzwań, które mogą się wydawać ryzykowne. Nie musi to wpływać na to, jak są postrzegane w życiu prywatnym”, tłumaczyła swoją decyzję w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

Cieszyła się na metamorfozę, na dodatek kontrakty z kluczowymi reklamodawcami, które miała jako ikona stylu, właśnie jej się kończyły.

– Małgosia jest bardzo świadoma tego, co się dzieje na rynku reklamy. Nawet jeśli nie ma już dużych kontraktów, to jej metamorfoza może zainteresować nowych partnerów – mówi w rozmowie z „Fleszem” Rafał Baran, twórca wielu kampanii z udziałem celebrytów.

 

Karolina Korwin-Piotrowska uważa, że Kożuchowska nie powinna się tym w ogóle przejmować.

– Reklamodawcy powinni wreszcie zrozumieć, że aktorzy nie zawsze muszą mieć nieskazitelną, porcelanową twarz i dobrze ułożoną fryzurę. Jeśli im się to nie podoba, niech zobaczą, jakie są dzisiaj zagraniczne trendy. Oglądałam na przykład Lindę Hamilton w trailerze nowego „Terminatora”. Też nie wygląda nieskazitelnie, a wszyscy o nią zabiegają. Świat reklamy musi zrozumieć, że kobieta ma prawo wyglądać na swój wiek – uważa Korwin-Piotrowska.

 

Za miłość! Niech trwa!!!

Czy widzom spodoba się zawodowa wolta, jaką postanowiła zrobić ich serialowa ulubienica? Czy współpraca z Patrykiem Vegą, kontrowersyjnym, ale i gwarantującym sukces komercyjny reżyserem, aktorce się opłaci? Czy publiczność ją w tym nowym wcieleniu kupi? Tego wszystkiego dowiemy się dopiero w grudniu, po premierze „Plag Breslau”. Już wiadomo za to, że to nie ostatni film Vegi z Kożuchowską w roli głównej.

– Nie mogę zrozumieć, jak to się stało, że przez tyle lat tak dobra aktorka nie była obsadzana przez polskich reżyserów. Możecie być pewni, że ona tak szybko się mnie nie pozbędzie – zapowiada Vega.

Kożuchowska zapewne cieszy się na tę współpracę, choć praca na planie dała jej w kość – aby wyglądać źle, spała dwie godziny na dobę! Postawiła jednak wszystko na jedną kartę. Dla „Plag Breslau” zrezygnowała nawet z romantycznej podroży do Japonii, którą z mężem planowali z okazji dziesiątej rocznicy ślubu.

„Ten nasz jedyny wyjątkowy dzień pamiętam, jakby to było wczoraj! A to już 10 lat!!! Dziękuję za każdą wspólną godzinę, wszystkie wspólne decyzje, wspólne radości, czułość! Za miłość! Niech trwa!!!”, napisała na Instagramie aktorka przy zdjęciu ślubnym.

 

Na Japonię jeszcze znajdzie czas.   

 

Zobacz także: Małgorzata Kożuchowska w bardzo odważnej kreacji na balu TVN! Schudła? Zobacz ZDJĘCIA

 

Czy „Plagi Breslau” będą kinowym hitem?

Najczęściej czytane

 

Top Video

Top Galerie

Najczęściej czytane porady