Mariusz Smaga, uczestnik drugiej edycji Rolnik szuka żony, radzi rolnikom odnowę biologiczną jako świetny sposób na zregenerowanie ciała po ciężkiej pracy na roli. Smaga uważa, że raz w tygodniu trzeba udać się do spa!

Ważną rzeczą jest to, żeby podarować sobie tę odrobinę luksusu, bo to naprawdę regeneruje siły i może to mieć wpływ na dalsze prace. I tak na jeden dzień w tygodniu czy jeden dzień w przeciągu dwóch tygodni należy udać się do jakiegoś Spa, odnowy biologicznej – mówi Newserii Mariusz Smaga.

Mariusz Smaga uważa, że rolnik ma lepiej niż ludzie z miasta, bo pracuje na świeżym powietrzu.

Oczywiście praca na roli różni się od pracy w mieście i w wielkich korporacjach, bo w pracy na roli ma się możliwość wdychania świeżego powietrza, a to już dużo daje. I oczywiście, praca jest ciężka, ale to też jest samo zdrowie, więc połączone z bieganiem czy jazdą na rowerze, pływaniem tudzież zabiegami spa czy siłownią to będzie jeszcze lepsze - mówi uczestnik Rolnik szuka żony.

Mariusz Smaga chciałby obalić stereotyp, że rolnicy o siebie nie dbają i zachęcić ich do zabiegów Spa.

To jest stereotyp, że tyko mężczyźni z dużych miast mogą korzystać ze Spa, mogą też mężczyźni ze wsi czy mieszkający na wsi - tłumaczy niedoszły rolnik.

Mariusz Smaga jednak sam nie został rolnikiem i pracuje teraz na lotnisku w Warszawie. Nie udało mu się związać na stałe z rolniczką Anią. Wybrał życie i pracę w mieście i nie wiąże swojej przyszłości ze wsią.

Zobacz także: Mariusz z "Rolnik szuka żony" ma dziewczynę! Już zapomniał o Ani?

 

Mariusz Smaga w programie Rolnik szuka żony próbował podbić serce rolniczki Ani. Ale ostatecznie Anna go odrzuciła.

Mariusz Smaga, Rolnik szuka żony