Patricia Kazadi wraca do korzeni! Odwiedziła kraj swoich przodków w Afryce

Viva z Patricią Kazadi
Fot. Viva!

Samolot zbliża się do lotniska w Kinszasie, ląduje. Schodzisz po trapie, rozglądasz się. Jesteś w Kongu. Marzyłaś o tym tyle lat. Wielkie wzruszenie?

Patricia Kazadi: I ogromna radość, podniecenie, niecierpliwość. Tyle uczuć w głowie, że do końca nie wiem, co się ze mną dzieje. Nie ogarniam tego. A kiedy dotykam stopami kongijskiej ziemi, płaczę. Nie mogę nad tym płaczem zapanować. Cieszę się jak mała dziewczynka. Nawet sobie nie wyobrażasz, jakie to uczucie. Marzenie, które właśnie się spełnia. Wiele lat czekałam na tę podróż.

Dlaczego więc do tej pory tam nie pojechałaś? Bałaś się tej podróży? Odkrywania swoich korzeni? Ich obcości?

Patricia Kazadi: Nie bałam się. Ja tej podróży pragnęłam całe życie. Odkąd jako mała dziewczynka dowiedziałam się, skąd pochodzi moja rodzina ze strony ojca, ciągnęło mnie, żeby zobaczyć kraj przodków. Prosiłam rodziców: "Jedźmy tam, jedźmy". Ale oni odpowiadali, że to bardzo droga wyprawa, że teraz nie mogą sobie pozwolić na taki wyjazd całą rodziną. A poza tym w latach 90. w Kongu nie było bezpiecznie. Później, gdy dorosłam, co roku planowałam, że na wakacje wybiorę się do Konga już sama. I ciągle coś stawało na przeszkodzie. A czas mijał.

Może po prostu nie interesowałaś się krajem przodków na tyle, by wszystko zostawić dla tej podróży?

Patricia Kazadi: Od dziecka fakt, że pochodzę również stamtąd, wzbudzał we mnie emocje. Chciałam poznać swoje korzenie, zrozumieć je. Miałam przecież świadomość, że mój tata jest z Afryki, mama – z Polski. Poznali się na studiach. Chciałam zobaczyć, jak wygląda moje kuzynostwo, mój dziadek. Czułam zew krwi, z którego nie zdawałam sobie wtedy sprawy. Moje reakcje na przykład na muzykę etniczną, nie tylko afrykańską, były bardzo żywiołowe, spontaniczne. Kiedy ją słyszałam, bezwiednie zaczynałam tańczyć, śpiewać. Wypełniała mnie radość. Ta muzyka poprawiała mi nastrój, jeśli akurat byłam w dołku. Jakiś czas zresztą śpiewałam w orkiestrze kubańskiej. Nie ukrywam też, że podobali mi się mężczyźni "południowi" (śmiech). Wiele lat temu ambasada Konga organizowała spotkania kongijskie. I ja na nie chodziłam. Poznałam tam mojego "przyszywanego" kuzyna, z którym nawet próbowaliśmy robić coś muzycznie. Ale dopiero gdy brat mojego ojca przyjechał do nas pierwszy raz w 2000 roku i przywiózł kilka płyt z muzyką afrykańską, zaczęłam jej namiętnie słuchać. Zauroczyła mnie. Wtedy pierwszy raz usłyszałam afrykańskiego artystę Papa Wembe, z którym teraz w Kongu się spotkałam.

W jakim języku rozmawiałaś z kongijskim stryjem?

Patricia Kazadi: Po francusku. Moja afrykańska rodzina mówi w dialekcie lingala, ale urzędowym językiem Konga jest francuski.

W Kongu jest 250 grup etnicznych, które rozmawiają ze sobą w około 300 dialektach.

Patricia Kazadi: Tak, a jednym z najpopularniejszych jest lingala, który również przepięknie brzmi w muzyce. Piękny, melodyjny język. Zaczęłam się go uczyć, jakieś słówka już wyłapuję.

Jakie?

Patricia Kazadi: Na przykład nalingi yo – po polsku "kocham cię" (śmiech). Ładnie?

Ślicznie. Nalingi yo, Pati.

Patricia Kazadi: Nalingi yo, Krissie. Z dziadkiem, którego poznałam, mając lat 11, też rozmawiam po francusku. Żałuję, że nie mówię biegle w lingala czy suahili i że nie mieliśmy dla siebie więcej czasu. Że nie porozmawialiśmy tak głęboko, od serca. Wiesz, jak to jest, kiedy ma się niewiele lat, interesuje nas głównie to, co dzieje się aktualnie – teraźniejszość. Dopiero z czasem rodzi się ciekawość przeszłości. Teraz chciałabym się z nim spotkać, zadać mu tyle pytań: jak żył, jak wyglądała jego młodość, jak wychowywał swoich 11 dzieci... Od dwóch lat coś się we mnie zmieniło – pragnę zgłębiać swoją historię, poznawać korzenie. Rodzina zawsze była u mnie na pierwszym miejscu, ale teraz mam potrzebę coraz większej troski o nią i większej wiedzy nie tylko o najbliższych, lecz i dalszych krewnych.

Zobacz:

Polub nas na FB
Może Cię również zainteresować:

Patricia Kazadi: "Daję z siebie 100 procent". Udowodniła to na sesji zdjęciowej i naszym wideo

Najczęściej czytane

Konkursy

Polecamy

Top Video

Top Galerie

Najczęściej czytane porady