To będzie nietypowe Boże Narodzenie... Małgorzata i Radosław Majdan zdradzają, gdzie spędzą tegoroczne Święta

małgorzata i radosław
Fot. materiały prasowe

Jak wspominają swoje święta sprzed lat i dlaczego w tym roku zdecydowali się spędzić Boże Narodzenie
poza Polską? O tym Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan opowiadają tylko czytelnikom „Party”!

Ten rok był dla nich niezwykle pracowity. Rozpoczęli go od wspólnego, niezwykłego show „Iron Majdan”, które okazało się wielkim sukcesem, a zakończyli, też razem, udziałem w kampanii świątecznej marki AVON. Nam Małgorzata Rozenek-Majdan (40) i Radosław Majdan (46) opowiedzieli nie tylko o swoich sukcesach i planach, ale i o tym, dokąd (i dlaczego!) wyjadą na święta... 

 

małgorzata i radosław
Fot. materiały prasowe

Wyobrażacie sobie Boże Narodzenie poza domem?
Małgorzata Rozenek-Majdan: Jeszcze do niedawna nie wyobrażałam sobie, że mogłabym spędzić tak wyjątkowy czas, jakim są święta, gdzie indziej. W tym roku jednak złamię tę zasadę i wyjadę razem z Radosławem i chłopcami. Długo się nad tym zastanawialiśmy, aż wreszcie doszliśmy do wniosku, że powinniśmy wrzucić na luz i zrobić sobie wakacje przy okazji Świąt. Cały ten rok był dla nas bardzo pracowity i pora na chwilę oddechu. Najpierw planowaliśmy wyjazd do naszego ulubionego miejsca, czyli do Tajlandii. Ale byliśmy tam już kilka razy, więc narodził się inny pomysł. Zanzibar. Afryka jest tą częścią świata, której jeszcze do tej pory nie miałam okazji poznać. Chłopcy też się ucieszyli i od razu zapowiedzieli, że chcą zobaczyć prawdziwe safari. Znaleźliśmy więc uroczy dom na Zanzibarze i lecimy tam na Święta.
Jak wasi rodzice to przeżyją?
Radosław Majdan: Chciałem, żeby pojechali z nami, ale uznali, że urządzą Wigilię w swoim domu w Szczecinie. Nie będą sami, zaproszą moje rodzeństwo.
Małgorzata: Do moich też przyjedzie mój brat z Francji z całą swoją rodziną, tak że jakoś przeżyją bez nas. Mama odpocznie wreszcie ode mnie. Należy jej się (śmiech).
A czego może wam najbardziej brakować?
Małgorzata: Nigdy jeszcze nie spędzałam Świąt w ten sposób, więc dopiero się dowiem, czy to dobry pomysł.
Radosław: Mnie zdarzyło się już spędzić Święta z dala od bliskich i nie były one udane. Ale wiem, że teraz, gdy jedziemy na Zanzibar we czwórkę, będzie inaczej.
Małgorzato, a co z ozdabianiem domu na święta? Przecież to jest dla ciebie bardzo ważne.
Radosław: Uprzedzę odpowiedź Małgosi, bo jestem pewien, że nawet wyjazd za granicę nie przeszkodzi jej w ozdabianiu domu. Od początku listopada zastanawiała się, czy aby nie nadszedł już czas na wyciągnięcie świątecznych dekoracji.
Małgorzata: Ale się powstrzymałam! Mimo że wyjeżdżamy na Zanzibar, i tak wcześniej przystroję cały dom. Choinka jak co roku będzie duża i z tradycyjną dekoracją – z czerwonymi i złotymi ozdobami.
Radosław: Czy będzie mech? 
Małgorzata: Radosław do tej pory śmieje się z mchu, bo w zeszłym roku trochę mnie poniosło! To było prawdziwe szaleństwo.
Radosław: To prawda. Małgosia uwielbia kupować świąteczne dekoracje. Ile mamy kompletów bombek? Zdecydowanie za mało, prawda, kochanie? (śmiech) Pamiętam, że gdy któregoś dnia w zeszłym roku wszedłem do domu, zdziwiłem się, że powierzchnie półek, komód, stolików pokryte były właśnie mchem. Prawie jak w lesie (śmiech). 
Małgorzata: Ale przyznasz, że atmosfera była wyjątkowa? Szczególnie potem, podczas sprzątania (śmiech). W moim rodzinnym domu co roku martwimy się, czy bombka, która ma kilkadziesiąt lat i zawsze wisi na choince, tym razem nie zostanie rozbita. Jak dotąd udaje się ją oszczędzić, ale rzeczywiście jest ona pod szczególną opieką. 
Radosław: Małgosia przykłada dużą wagę do detali. Bardzo mi się to podoba, że Święta są dla niej szczególnym czasem. Dla mnie zresztą też, bo lubię atmosferę przygotowań do Wigilii i pakowanie prezentów.

 

małgorzata i radosław
Fot. materiały prasowe

 

A jakie były wasze wymarzone prezenty pod choinkę w dzieciństwie? 
Małgorzata: Ja marzyłam o lalce Barbie, ale nigdy jej nie dostałam. Teraz bardziej cieszymy się z dawania niż otrzymywania prezentów. Staram się zawsze podarować coś, o czym ktoś marzy, więc bardzo uważnie czytam listy do św. Mikołaja. W tym roku prezenty miałam wybrane już w wakacje, kiedy to na planie sesji zdjęciowej zobaczyłam ofertę Avon na święta. Jestem zachwycona zapachami! Oprócz kosmetyków kupuję też książki i płyty. 
Radosław: Moim wymarzonym prezentem była zawsze piłka.
Jakie zwyczaje były w waszych rodzinnych domach?
Małgorzata: Mój tata zawsze przy opłatku składa wszystkim życzenia. Wzruszam się tym za każdym razem. Tak! To może być ten moment, którego będzie mi w tym roku brakować. 
Radosław: Rzeczywiście, to jest taki moment w trakcie Wigilii, kiedy po Małgosi widać duże emocje. My wszyscy wtedy prawie płaczemy razem z nią! W moim domu Święta były zawsze bardzo tradycyjne, spotykaliśmy się całą rodziną przy stole i jedliśmy potrawy przygotowane przez moją mamę i siostrę. Zawsze dużo rozmawialiśmy i wspominaliśmy rodzinne historie. 
Małgorzata: My zawsze śpiewaliśmy kolędy. Ja najgłośniej, choć nie potrafię śpiewać. To dla mnie i Radosława wyjątkowy czas! To zasługa naszych rodziców. Chciałabym, aby moi synowie mieli podobne podejście do tych dni, a potem wspomnienia z nimi związane. 

perfumy
Fot. materiały prasowe

Zapach AVON Life Colour by Kenzo Takada dla Niej, 50 ml będzie dostępny w katalogu AVON 16/2018 w cenie od: 79,99 zł
Zapach AVON Life Colour by Kenzo Takada dla Niego, 50 ml będzie dostępny w katalogu AVON 16/2018 w cenie od: 79,99 zł

 

Jaki był dla was rok 2018?
Radosław: Intensywny! Praca dla Euro Sport wymagała ode mnie wielu wyjazdów.
Małgorzata: Dodatkowo zrobiliśmy też kilka kampanii reklamowych, między innymi świąteczną dla marki AVON, której jestem ambasadorką. Dużo czasu pochłaniała mi praca na planie programu „Poczuj się jak Małgosia Rozenek”. To był nowy format i tworzenie go było dla mnie ogromnym wyzwaniem. Kolejny rok szykuje się nam obojgu równie intensywnie. Najważniejsze jest to, że mimo tego natłoku obowiązków nie zapomnieliśmy o sobie. I że nadal wiemy, że nic nie liczy się bardziej od czasu spędzonego z osobami, które kochamy. 
Czego życzycie czytelnikom „Party” na święta?
Małgorzata: Dużo miłości i spokoju.
Radosław: Przyłączam się do tych życzeń. Miłość jest najważniejsza. ■                   

 

Rozmawiała: Sylwia Borowska

 

Materiał powstał we współpracy z marką AVON

Najczęściej czytane

 

Nasze akcje

Top Video

Top Galerie

Najczęściej czytane porady

Nasze akcje