Wojciech Błach zaangażowal się w ratowanie nóżki Nikodema
Mat. prasowe

Wojciech Błach, gwiazdor "Pierwszej miłości" już wkrótce znowu sam zostanie tatą, dlatego tym bardziej nie są mu obojętne losy małych dzieci, które cierpią. Niedawno sam był w szpitalu i zainteresował się losem pewnego chłopczyka. Mały Nikodem Mocny urodził się jako wcześniak razem ze swoją siostrą bliźniaczką Polą. Okazało się, że ma poważną wadę nogi.

 

Nóżka Nikosia jest o wiele krótsza, pozbawiona kości strzałkowej, ze zdeformowaną stópką.

Lekarze zasugerowali, że trzeba ją amputować i przyzwyczajać dziecko do życia jako kaleka. Rodzice Nikosia jednak się nie zgodzili i nie poddają się w walce o normalne życie dla swojego syna. Ratunkiem jest operacja rekonstrukcji jego nóżki za oceanem w Paley Institute u doktora dr Paley z USA.

Może być zdrowy, zupełnie jak jego siostra. Grać z tatą w piłkę, uciekać mamie, żyć szczęśliwie… Niczego bardziej nie pragniemy. Nasze serca są rozerwane, bo wiemy, że tam za oceanem jest ratunek dla Nikosia, ale nas po prostu na niego nie stać... Nie mamy więc innego wyjścia, dlatego bardzo prosimy o pomoc. Wierzymy w to, że z Wami uda się zoperować nóżkę naszego synka, że zdążymy na czas…" - napisali jego rodzice na SiePomaga.pl

 

Fundusze są zbierane do 15 grudnia tego roku. Każda złotówka się liczy.

 

Link do strony Nikosia na Siepomaga.pl tutaj.

 

Na razie jest ubieranych tylko 65% funduszy, które są potrzebne, aby Nikoś mógł normalnie funkcjonować i chodzić. 

 

A jak napisał Wojciech Błach - Dobro powraca! I my w to wierzymy. 

 

Serce ściska, gdy czyta się słowa zatroskanych rodziców jak Nikoś próbuje wstawać. 

Niedawno w Nikosiu po raz pierwszy odezwało się pragnienie wstania na własne nóżki. Widział próby swojej siostry bliźniaczki, które zakończyły się sukcesem. Złapał brzeg łóżeczka i z całych sił starał się wstać. Ale zapomniał o swojej chorej nóżce, która nie wytrzymała obciążenia. Po prostu się zgięła, chociaż Nikoś tak bardzo próbował, tak bardzo chciał usłyszeć te same brawa i radość w głosie rodziców, co jego siostrzyczka, gdy wstała. Nikoś upadł, rozpłakał się, a my płakaliśmy razem z nim.

 

Wojciech Błach wsparł Nikosia. 

Wojciech Błach zaangażowal się w ratowanie nóżki Nikodema
Mat. prasowe

 

Rodzice Nikodema z nim i siostrą Polą.

Nikoś z rodzicami i siostrą

 

Zobacz także: Małgorzata Socha ma nową, niezwykłą misję. Jaką? Wszystko zaczęło się od choroby jej ojca...

Więcej na temat Wojciech Błach siepomaga