• BAZYL STAREWICZ

Mama Hanny Lis padła ofiarą oszustów! Padły wulgarne słowa! "To zwykłe hieny, nie zgadzam się na to!"

Hanna Lis zamieściła ostry wpis na Instagramie

Mama Hanny Lis padła ofiarą oszustów! Dziennikarka zamieściła w sieci emocjonalny wpis, w którym opowiedziała o tym, co spotkało jej mamę. Przy okazji zaapelowała do internautów o ostrożność przy podpisywaniu umów. Okazuje się, że schorowana mama Hanny Lis padła ofiarą naciągacza, który wręczył jej nowy telefon i podsunął umowę na korzystanie z usług pewnej firmy telekomunikacyjnej. Mężczyzna, który pojawił się w domu mamy dziennikarki podawał się za pracownika Orange, co później okazało się kłamstwem. Jak wyglądała cała sytuacja i jak komentuje to Hanna Lis? Zobaczcie sami!

 

POLECAMY: Dziś mamy urodziny! Czego życzą nam gwiazdy? Rozbawiły nas życzenia od Renaty Kaczoruk :) Zobaczcie!

Źródło: Anna Robak, Krzysztof Plona

Hanna Lis apeluje do internautów

Dziennikarka zamieściła w sieci mocny wpis, w którym zdradza, jak doszło do skandalicznej sytuacji z udziałem jej mamy. Przy okazji zwróciła się do internautów z ważnym apelem.

To nie jest kraj dla starych ludzi, czyli ostrzeżenie przed firmą Twoja Telekomunikacja i jej podobnymi, żerującymi na łatwowierności i dobrych sercach naszych Seniorów. Do mojej kochanej mamy zapukał przemiły Pan, oferując jej, jak twierdził prezent. Przedstawił się, jako pracownik firmy Orange. Pierwsze kłamstwo. Wręczył przykutej do łóżka mamie nowy telefon, w podzięce za to, iż od lat jest wierną klientką Orange'a. Prawda, mama jest klientką firmy Orange, ale ten Pan przyszedł, a właściwie naszedł i oszukał mamę w imieniu konkurencji, wspomnianej wcześniej Twojej Telekomunikacji. Miły Pan poprosił mamę o podpisanie pokwitowania "prezentu". Mama powiedziała Panu, ze niedowidzi, ale Pan zapewnił, ze nie ma problemu, ze to przecież tylko zwykle pokwitowanie. Dziś okazuje się, ze miły pan i jego firemka to zwykłe hieny, wykorzystujące słabość, chorobę, starość. Mama podpisała prośbę o przeniesienie numeru do Twojej Telekomunikacji, która teraz mówi, ze nie ma problemu, mama może wycofać się z umowy, ale za "drobną opłatą" w wysokości 1600 złotych- napisała na Instagramie. Drodzy: proszę udostępniajcie, chrońmy naszych Seniorów! 

Po kilku godzinach na profilu dziennikarki pojawił się kolejny wpis, pod którym pojawiło się zdjęcie jej mamy z młodości. Hanna Lis zwróciła się w nim do oszusta. 

(...) ta starsza Pani była kiedyś młodą kobietą. Wtedy nie dałaby się Panu oszukać, więc nawet by Pan nie próbował, czyż nie? Ilu starszych ludzi Pan naciągnął? Tym razem Pan i Pańska firma mieliście pecha. Bo ta starsza dziś Pani, 47 lat temu pchała w wózku kogoś, kto nie zgadza się na takie skurwys**- skomentowała na Instagramie.

Zobaczcie całe wpisy Hanny Lis, w których opisuje zachowanie pracownika firmy telekomunikacyjnej.

 

Zobacz także: TYLKO U NAS! Czy Hanna Lis już na zawsze pożegnała się z polityką? "Nie tęsknię..."

 

Mama Hanny Lis padła ofiarą oszustów.

 

 

PROSZĘ, PRZECZYTAJCIE! To nie jest kraj dla starych ludzi, czyli ostrzeżenie przed firmą Twoja Telekomunikacja i jej podobnymi, żerującymi na łatwowierności i dobrych sercach naszych Seniorów. Do mojej kochanej mamy zapukał przemiły Pan, oferując jej, jak twierdził prezent. Przedstawił się, jako pracownik firmy Orange. Pierwsze kłamstwo. Wręczył przykutej do łóżka mamie nowy telefon, w podzięce za to, iż od lat jest wierną klientką Orange'a. Prawda, mama jest klientką firmy Orange, ale ten Pan przyszedł, a właściwie naszedł i oszukał mamę w imieniu konkurencji, wspomnianej wcześniej Twojej Telekomunikacji. Miły Pan poprosił mamę o podpisanie pokwitowania "prezentu". Mama powiedziała Panu, ze niedowidzi, ale Pan zapewnił, ze nie ma problemu, ze to przecież tylko zwykle pokwitowanie. Dziś okazuje się, ze miły pan i jego firemka to zwykłe hieny, wykorzystujące słabość, chorobę, starość. Mama podpisała prośbę o przeniesienie numeru do Twojej Telekomunikacji, która teraz mówi, ze nie ma problemu, mama może wycofać się z umowy, ale za "drobną opłatą" w wysokości 1600 złotych. W jakim świecie my żyjemy? Jak można tak bezwstydnie, bez skrupułów zarabiać na ludzkiej ułomności? Jak Panu nie wstyd "miły panie"? Dostał pan już premię za oszustwo? Własnej mamie tez pan wręczy taki prezent? Panie Marku Montoya (prezes zarządu Twojej Telekomunikacji, jak czytam w KRS), fajnie tak nabijać kabzę na czyimś nieszczęściu? Żeby się to panu czkawką odbiło przy kolejnym łyku szampana. I ostatnie pytanie: drodzy Państwo w UOKiK, co robicie w tej sprawie, bo z tego co wiem, zgłoszeń o haniebnych praktykach Twojej Telekomunikacji w bród? Drodzy: proszę udostępniajcie, chrońmy naszych Seniorów! ❤️

Post udostępniony przez Hanna Lis (@hanna_lis)

Na profilu dziennikarki pojawił się kolejny wpis dotyczący oszustwa.

 

 

Aktualizacja. Po wielu próbach udało mi się dodzwonić do Twojej Telekomunikacji. Myśleli, ze rozmawiają z Mamą. Zapytałam dlaczego "mnie" oszukali, Pan na infolinii powiedział, ze mogę złożyć skargę na "Miłego Pana", który podając się za pracownika Orange oszukał moją Mamę (i zapewne wielu innych Seniorów). Dodał, że w ramach "zawartej" umowy, za 6 złotych brutto, mam gwarancje, ze GDYBYM ZNALAZŁA SIĘ I ZMARŁA W SZPITALU, anulują koszty rezygnacji z umowy! Podał też nazwisko oszusta, który naciągnął Mamę. Pozdrawiam Pana, Panie Rafale Marciniak! Niech Pan zerknie na to zdjęcie: ta starsza Pani była kiedyś młodą kobietą. Wtedy nie dałaby się Panu oszukać, więc nawet by Pan nie próbował, czyż nie? Ilu starszych ludzi Pan naciągnął? Tym razem Pan i Pańska firma mieliście pecha. Bo ta starsza dziś Pani, 47 lat temu pchała w wózku kogoś, kto nie zgadza się na takie skurwysyństwo. Z góry, a raczej z dołu przepraszam za użycie mocnego, ale jedynego pasującego do sytuacji słowa. Dziękuje Wam wszystkim Kochani za dobre słowo i Wasze historie. Nie odpuszczać. Walczmy razem o naszych Rodziców, Dziadków, Bliskich. ❤️

Post udostępniony przez Hanna Lis (@hanna_lis)

Najczęściej czytane

Top Video

Top Galerie

Najczęściej czytane porady