• Magda Jabłońska-Borowik / Party

Julia Kamińska - Rozstanie z BrzydUlą

Julia Kamińska
Fot. STUDIO 69

Okulary zlepione plastrem, metalowy aparat na zębach i grzywka podwinięta lokówką. Do tego ubrania z babcinej szafy i niemodne buty. W takiej stylizacji Julia Kamińska brawurowo zagrała serialową „BrzydUlę”. Dyskretny makijaż, prosta sukienka lub T-shirt, dżinsy i bluza – taki image aktorka woli na co dzień. I choć Julia skończyła dopiero 22 lata, nie była znana, nie była też zawodową aktorką, to właśnie ona dostała jedną z najbardziej pożądanych kobiecych ról ostatnich lat. Na castingu do roli Uli Cieplak pokonała m.in. Małgorzatę Sochę, Joannę Jabłczyńską, Weronikę Książkiewicz i Nataszę Urbańską. Ale to nie koniec jej sukcesów. Ostatnio Julia wystąpiła w filmie „Mniejsze zło” w reżyserii Janusza Morgensterna i zagrała w hicie TVN „Naznaczony”. Teraz przed aktorką nowe wyzwania. – Niewykluczone, że Julka wystąpi w dwóch dużych produkcjach fabularnych, gdzie walczy o główne role. Właśnie trwają zdjęcia próbne, więc niedługo wszystko się wyjaśni. Zdradzę tylko, że chodzi o grę u dwóch naprawdę znanych reżyserów – mówi „Party” Ewa Rybińska, menedżerka aktorki. – Julka w swoją grę wkłada całe serce, przy tym jest bardzo naturalna. Te cechy na pewno pomogą jej odnieść sukces – mówi nam producent „BrzydUli”, Robert Wieczorek. Ale czy rzeczywiście tak się stanie?

Brzydkie kaczątko
Julia nie ukrywa, że kiedyś miała wiele wspólnego ze swoją serialową bohaterką. Jako nastolatka odstawała od reszty rówieśników. Gdy jej koleżanki zakładały obcisłe spodnie i koszulki odsłaniające pępek, ona chowała się za długimi spódnicami i wyciągniętymi swetrami, a zamiast szpilek zakładała glany. Dyskoteki? Nie były w jej guście. Od hałaśliwych zabaw Julia wolała kółko teatralne, zajęcia z malarstwa i lekcje gry na pianinie. „Jako 14-latka nie byłam atrakcyjna. Chłopcy nie zwracali na mnie uwagi, a dziewczęta nie zabiegały o moją przyjaźń. Zawsze byłam przygotowana do szkolnych zajęć i miałam sporą wiedzę, a takich osób się nie lubi. Wtedy bardzo przeżywałam to odtrącenie”, zwierzała się w miesięczniku „Pani”.

Życie Julii odmieniło się, gdy na początku liceum trafiła do „Wybrzeżaka” – Teatru Edukacyjnego przy gdańskim teatrze Wybrzeże. Na jego deskach zadebiutowała w roli Julii. Zagrała też Hesię w „Moralności pani Dulskiej”. Mimo że Kamińska jest dziś świadomą swojej urody kobietą, jej ubiór wciąż różni się od strojów młodych gwiazdeczek. „Nie przeglądam żurnali i nie śledzę modowych trendów. To nie moja bajka. Uważam, że piękno ma różne oblicza. Dla mnie liczy się to, co człowiek myśli i czuje, a nie to, co ma na sobie”, deklaruje w wywiadach Julia. 

Miłość z Petersburga
Teatr „Wybrzeżak” na zawsze pozostanie dla aktorki wyjątkowy także z innego powodu. To tam Julia poznała swoją miłość, Rosjanina Lwa Murzenkę. Choć są ze sobą już cztery lata, Kamińska wciąż z uśmiechem wspomina ich pierwsze spotkanie. Lew przyjechał wtedy do Gdańska w ramach amerykańsko-polskiej wymiany studenckiej. „Reżyserował sztukę »Stowarzyszenie umarłych poetów«, w której grałam małą rolę. Tam się poznaliśmy i... zakochaliśmy w sobie”, wspominała aktorka na łamach jednej z gazet.

Porozmawiajmy o gwiazdach - forum >>

Może Cię również zainteresować:

"BrzydUla" wróci na antenę TVN? Julia Kamińska: "Takie plany są!". Zobacz co zdradziła!

Źródło: Ania Robak, Gary Muvaut

Najczęściej czytane

 

Nasze akcje

Polecamy

Top Video

Top Galerie

Najczęściej czytane porady