• Sylwia Borowska, magazyn „Flesz”

Marina już niedługo rodzi! Wybrała klinikę w Warszawie czy w Turynie? Wiemy!

Wojciech Szczęsny skomentował ciążę Mariny. Przed nim prawdziwe wyzwanie!
Fot. Instagram

 

 

Nareszcie potwierdzili, że spodziewają się dziecka. Marina Łuczenko-Szczęsna (28) i Wojciech Szczęsny (28) zwlekali z tym aż do trzeciego trymestru ciąży. Mimo że pogłoski o tym, że zostaną rodzicami, pojawiły się już kilka miesięcy temu, nie chcieli ich komentować. Ale rosnącego brzuszka nie dało się dłużej ukryć.

 

„Kochani, wreszcie czujemy, że jesteśmy gotowi, aby podzielić się z Wami naszym szczęściem. Bardzo nam zależało, żeby jak najdłużej móc cieszyć się tym pięknym okresem tylko z najbliższymi”, napisała Marina na Instagramie.

 

Zobacz: Dlaczego Marina ukrywała swoją ciążę? Piosenkarka wydała mocne oświadczenie!

I pokazała zdjęcie z dużym brzuszkiem. Wśród tych najbliższych są na pewno rodzice Mariny i mama piłkarza.

 

– Cieszą się ich szczęściem, ale szanują prośbę przyszłej mamy, aby nie dzielić się tą radością z dziennikarzami – mówi „Fleszowi” znajoma rodziny.

 

Marina w ciąży

 


CIĄG DALSZY ARTYKUŁU POD WIDEO

POLECAMY: Marina i Wojtek Szczęsny wybrali dla synka nietypowe imię. Ale nie tylko oni! Sprawdź, kto jeszcze chciał się wyróżnić!

Źródło: Anna Robak, Gary Muvaut

 

Jak zareagował ojciec Szczęsnego na to ze zostanie dziadkiem?

 

Czy w tym gronie jest też tata Wojciecha? Wiadomo, że relacje między Maciejem Szczęsnym a bramkarzem Juventusu od dłuższego czasu są napięte.

 

– Właściwie nie ma ich wcale – dodaje znajoma Szczęsnych.

 

Czy dzięki dziecku, które niebawem pojawi się na świecie, to się zmieni?

 


„Wiem, że będziesz niesamowitą mamą. Kocham Cię najbardziej na świecie!”, napisał do Mariny rozczulony Wojciech Szczęsny na swoim koncie na Instagramie.

 

W przeciwieństwie do wielu innych piłkarzy nie wstydzi się mówić o uczuciach. Prawdopodobnie wyniósł to z domu. Gdy Wojtek miał trzy miesiące, jego rodzice się rozstali. Ojca widywał, ale ciężar wychowania jego i starszego brata Janka wzięła na siebie matka.

 

„Wszystko było na mojej głowie. Na każdy trening, na każdy mecz, na turnieje trwające nieraz cały dzień ja ich woziłam. Mamusia odwaliła całą robotę”, powiedziała w jednym z wywiadów Alicja Szczęsna.

 

Wojciech nie ukrywał nigdy, że jest jej za to wdzięczny. Na dowód miłości za pierwsze duże pieniądze kupił mamie dom pod Warszawą. Są blisko do dzisiaj. Inaczej jest z ojcem. Choć Maciej przez lata podtrzymywał kontakty z synem, a nawet kiedyś ułatwił mu wyjazd do szkółki piłkarskiej w Wielkiej Brytanii, ich relacjom daleko teraz do poprawnych. Ponoć Wojciech ciągle ma do ojca żal za to, że rozbił rodzinę.

 

– Zaprosił go wprawdzie na swój ślub do Grecji, ale to spotkanie nic między nimi nie zmieniło. W zasadzie nie rozmawiają ze sobą od czterech lat – zdradza „Fleszowi” znajomy Szczęsnego.

 

Po ślubie Mariny i Wojciecha pisano, że to właśnie ona namówiła ukochanego, aby zaprosił ojca, bo zależało jej, żeby panowie wszystko sobie wyjaśnili. Jednak starania Mariny zakończyły się tylko połowicznym sukcesem. Dlaczego? Maciej Szczęsny tak to później tłumaczył:

 

„To był ślub Wojtka, nie mój, więc mam nadzieję, że to on się dobrze bawił. Nie zamierzałem psuć mu tej zabawy poważnymi rozmowami. Ale sam fakt, że się spotkaliśmy, pewnych spraw nie wyjaśnił i nie rozwiązał. Po turnieju Euro i zasłużonym urlopie Wojtek był w Polsce, mignęły mi jakieś zdjęcia na Instagramie, ale czasu na poważną, męską rozmowę nie znalazł. Nie tylko ze mną, niestety”, mówił dziennikarzowi „Rzeczpospolitej”.

 

Fot. Instagram

 

 

To było dwa lata temu. Od tego czasu w relacjach między Szczęsnymi nic się nie zmieniło. Dlatego też Maciej Szczęsny nie chce odpowiadać na pytanie „Flesza”, czy cieszy się z tego, że wkrótce zostanie dziadkiem. Często jednak przyjście na świat dziecka sprawia, że świeżo upieczeni mama i tata zaczynają lepiej zrozumieć swoich rodziców. Czy Wojciech zmieni zdanie na temat Macieja? Czas pokaże.

 


Życie jak z bajki

 

Na razie najważniejszy jest poród. Może się zdarzyć, że zbiegnie się on z wyjazdem Wojciecha na mundial do Rosji – bramkarz jest w składzie polskiej reprezentacji. Szczęśni mieszkają obecnie w Turynie, gdzie Wojciech gra w Juventusie. Marina długo nie mogła się przyzwyczaić do tego miasta, tym bardziej że swój album nagrywała w Londynie. Jednak potem zmieniła zdanie.

 

„Gdzie mój mąż, tam i ja. Okazało się, że Turyn jest jednym z fajniejszych miejsc, w jakich będziemy mieli możliwość pomieszkać”, powiedziała w „Vivie!”.

 

Marina chciałaby jednak urodzić w Polsce, w prywatnej warszawskiej klinice popularnej wśród gwiazd. Będzie tu mogła liczyć na pełne wsparcie swojej mamy i teściowej. Gdyby termin porodu zbiegł się z nieobecnością Wojciecha, będzie w dobrych rękach. Czy Szczęśni spodziewają się chłopca, czy dziewczynki? Ponoć sami nie znają płci dziecka i czeka ich niespodzianka. Największą jednak będzie to, jak poradzą sobie w roli rodziców. Do tej pory Marina w ciągu dnia była zajęta muzyką, a Wojciech treningami. Wieczorami mieli czas dla siebie.

 

„Wtedy idziemy na spacer albo na rower i coś zjeść w jakiejś knajpce”, mówiła artystka pół roku temu w „Vivie!”.

 

Za kilka tygodni wieczory w Turynie na pewno będą wyglądać już inaczej :).

 

ZOBACZ: Szczęsny boi się zostać ojcem? Pierwszy raz skomentował ciążę Mariny!

 

Fot. Instagram

Plebiscyt Party

Czy Marina i Wojciech Szczęśni są już gotowi na dziecko?

Najczęściej czytane

 

Nasze akcje

Konkursy

Top Video

Top Galerie

Najczęściej czytane porady

Nasze akcje