Colin znów zakochał się na planie?

Fot. ONS
 
Wygląda na to, że Colin Farell ma ogromną słabość do swoich filmowych partnerek.
Dopiero co skończył jeden związek - wielka miłość aktora i Alicji Bachledy-Curuś wybuchła podczas kręcenia zdjęć
do filmu Ondine, a już opowiada o kolejnej fascynacji.

Co prawda póki co kończy się na słowach, ale jakże znamiennych!

- Keira jest taka piękna - mówi Farrell o ostatniej ekranowej partnerce, Keirze Knightley - Naprawdę. Przepiękna i miła. Do tego bardzo inteligentna, bystra i utalentowana, kreatywna i wielkoduszna. Praca z nią była wyłącznie przyjemnością. Już wcześniej należałem do jej fanów, ale teraz podziwiam ją jeszcze bardziej. Mam nadzieję, że los sprezentuje mi jeszcze jedną rolę u jej boku. Byłbym szczęściarzem.

Myślicie, że Keira zajmie miejsce Alicji?
Może Cię również zainteresować:

TO WŁAŚNIE MIŁOŚĆ to już świąteczny hit. Dzięki naszym ciekawostkom spojrzysz na ten film zupełnie inaczej!

Źródło: Anna Robak, Krzysztof Plona

Najczęściej czytane

 

Nasze akcje

Top Video

Top Galerie

Najczęściej czytane porady

Nasze akcje