Bartosz Prokopowicz o swoim filmie "Chemia": "To grzebanie w emocjach, które są skrajne"

Film "Chemia" w reżyserii Bartosza Prokopowicza zanim jeszcze trafił do kin, wywoływał już duże emocje. Teraz wszyscy możemy się przekonać, czemu to tak niezwykła premiera. Jest to historia inspirowana życiem jego żony, Magdy Prokopowicz, założycielki fundacji Rak’n’Roll, która przez 8 lat walczyła z chorobą nowotworową. W tym czasie  stała się symbolem odwagi, a dla setek kobiet wzorem, jak do końca walczyć z chorobą. To także historia miłości Magdy i Bartosza - poruszającej, tragicznej, intrygującej.

 

"Chemia" - Bartosz Prokopowicz o pracy na planie

Mieliśmy okazję porozmawiać z reżyserem filmu podczas Festiwalu Filmowego w Gdyni. Czy ten film może potraktować jako jego terapię? Co jest w nim najbardziej wartościowego?

Jestem osobą wrażliwą, a więc boję się oceny, jak każdy człowiek. Eksponowaniem historii, która ma gdzieś tam korzenie w moim życiu, wystawiam się na ocenę, nie jako filmowca, ale jako człowieka (...). Jest to grzebanie w emocjach, które są skrajne, bolesne. Nie wiedziałem, że będzie mnie to tyle kosztowało. (…) Dla mnie to nie jest moja terapia, to nie jest emocjonalny szantaż. To jest film dla ludzi, chyba to się udało.

Wybierzecie się do kin na film "Chemia"? My na pewno.

 

Zobacz: Pierwszy ZWIASTUN filmu „Chemia”. Mieliśmy łzy w oczach...

Najczęściej czytane

 

Nasze akcje

Top Video

Top Galerie

Najczęściej czytane porady