• Hades

Przybylska: Nie życzę sobie, aby tabloidy prowadziły moją terapię

Przybylska pierwszy raz o chorobie
Fot. ONS

Przez ostatnie tygodnie media żyły niespodziewaną chorobą Anny Przybylskiej. Aktorka w jednym z gdańskich szpitali przeszła zabieg wycięcia guza trzustki. Gwiazda po kilku stresujących dniach spędzonych na oddziale wyszła i powoli wraca do zdrowia. Zobacz: Przybylska wyszła ze szpitala. Koniec problemów ze zdrowiem?

Do tej pory Przybylska nie ustosunkowała się do doniesień tabloidów i serwisów internetowych. Dwutygodnikowi "Grazia" udało się skontaktować z gwiazdą i uzyskać od niej oficjalne stanowisko dotyczące jej obecnego stanu zdrowia i zdementowała wszystkie plotki na ten temat.

- Opiekują się mną cudni lekarze, którym jestem bardzo wdzięczna. Nie jest prawdą to, że przeszłam kolejną operację, ani to, że jestem w trakcie chemii. Diagnozowanie mnie i plan dalszego leczenia pozostawmy moim wspaniałym lekarzom. Nie życzę sobie, żeby tabloidy prowadziły moją terapię - wyznała aktorka.


Anna nie chce bardziej szczegółowo komentować całej historii, gdyż nie chce lansować się w mediach na nieszczęściu jakie ją spotkało. Gwiazda jednak zapewniła, że jak przyjdzie odpowiedni czas to z pewnością podzieli się swoimi przeżyciami.

- To ja zdecyduję, kiedy i gdzie o tym opowiem. A teraz proszę, żeby uszanować moją decyzję. Nie chce, żeby moja córka czytała w gazetach o tym, co rzekomo się ze mną dzieje. Nie chcę, żeby moi znajomi, rozsiani po całej Polsce, codziennie po kolejnych nieprawdziwych publikacjach zamartwiali się o mnie. Sama chcę im to wyjaśnić - mówi Przybylska w "Grazii".


Najważniejsze, że każdego dnia stan gwiazdy się poprawia, a straszne doniesienia tabloidów okazały się nieprawdą. Ani życzymy jak najszybszego powrotu do pełnego zdrowia.

 

Może Cię również zainteresować:

Śmierć Przybylskiej kosztowała Kalczyńską sporo nerwów: Nie spałam całą noc

Najczęściej czytane

 

Nasze akcje

Konkursy

Top Video

Top Galerie

Najczęściej czytane porady

Nasze akcje